Polska jakość
Wspaniały smak
Sama natura
Polska tradycja
Dobre, bo polskie

Ogórek – warzywo z długą historią

Co stałoby się gdyby dzisiejszy świat pozbawić ogórków? Najprawdopodobniej bez nich wiele sałatek stałoby się mniej apetycznych i aromatycznych i nie byłoby czym okładać podkrążonych oczu. Ogórek jest bardzo smacznym i lubianym warzywem o ciekawej historii, którą warto poznać.



Wiemy z całą pewnością, że ogórek (Cucumis sativus L.) – należący do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), z której wywodzi się wiele gatunków jadalnych – to jedna z najstarszych roślin warzywnych, chociaż w Iranie uważany jest za owoc i podawany na stół razem ze słodyczami. W literaturze można znaleźć sprzeczne informacje dotyczące przybliżonej daty początków uprawy tej rośliny.

Kilka tysięcy lat historii

Niektórzy twierdzą, że ogórek znany jest od około 5 tys. lat, inni uważają, że zaczęto go uprawiać nieco ponad 4000 lat temu, choć można również spotkać się z opiniami, że najstarsze próby jego uprawy miały miejsce ponad 6000 lat temu (być może rozbieżności te wynikają z różnych systemów chronologii historii starożytnej). Ojczyzną ogórka są prawdopodobnie Indie, a ściślej ich tropikalny i subtropikalnych rejon, pomiędzy Zatoką Bengalską a Himalajami, gdzie warzywo było uprawiane już w starożytności. Jego dzikie odmiany do dziś rosną w stanie naturalnym na południowych stokach himalajskiego pasma górskiego. Najstarsze źródła potwierdzające uprawę ogórka w Indiach, datowane są przez większość historyków na ok. 3000 lat p.n.e. Jedna z hinduskich legend nazwę ogórka wywodzi od imienia indyjskiego księcia, który spłodził 60 tys. dzieci, i miała ona nawiązywać do dużej liczby nasion znajdujących się w owocu ogórka i wysokiej plenności tego gatunku.

Warto prześledzić ewolucję nazw ogórka w starych językach: aryjskim, greckim, arabskim, ormiańskim. Nasz polski ogórek wywodzi się prawdopodobnie z języka aryjskiego. Z Indii ogórek przeniknął bardzo szybko do innych starożytnych ludów, takich jak: Ariowie, Arabowie, Grecy czy Rzymianie. Poprzez Persję, Afganistan i Azję Mniejszą dotarł m.in. do Egiptu, Grecji, czy Rzymu. Badania archeologiczne w grobowcach z czasów XII dynastii potwierdzają, że ogórek był uprawiany w Starożytnym Egipcie już 2000 tys. lat p.n.e. Fakt ten jest ponadto udowodniony dzięki zachowaniu w świątyni Dahir al-Bary przepięknych malowideł. Wykopaliska archeologiczne potwierdzają, że Egipcjanie widzieli w ogórkach pokarm dla zmarłych. O roślinie tej wspomina również Biblia, określając ją, jako warzywo egipskie (Księga Liczb 11,5). Hebrajczycy w czasie wędrówki przez pustynię, z wielkim żalem wyrażali tęsknotę m.in. za tym warzywem: Wspominamy ryby, któreśmy darmo jedli w Egipcie, ogórki, melony, pory, cebulę i czosnek.

Europejska kariera ogórków

Jako roślina uprawna, ogórek znany był już starożytnym Grekom, którzy uważali, że potęgują inteligencję i łagodzą namiętności, dlatego Arystoteles zalecał ich spożywanie zbyt temperamentnym niewiastom. Za czasów Homera istniało nawet miasto słynne z uprawy tej rośliny, zwane miastem ogórków – Sikon. Przypuszczalnie w czasie wojen grecko-perskich, uprawa tej rośliny rozprzestrzeniła się z Półwyspu Bałkańskiego na inne kraje basenu Morza Śródziemnego. Ze świata helleńskiego warzywo przeniknęło również do antycznego Rzymu. Potomkowie legendarnych Romulusa i Remusa widzieli w ogórkach wyśmienite, orzeźwiające przekąski, szczególnym ich wielbicielem był cesarz Tyberiusz. Władca ten, tak ukochał ogórki, że zapragnął je mieć w swym menu do obiadu przez cały rok, co skłoniło ogrodników do podjęcia trudu uprawy tej rośliny w cieplarniach. Rosły one przeważnie w skrzynkach na kółkach, które łatwo można było odwrócić w kierunku światła słonecznego. To właśnie Rzymianom, którzy uprawiali ogórki przez cały rok, a nawet kisili je w beczkach, roślina ta zawdzięcza w dużej mierze swoją popularyzację. Rzymianki doceniały walory soku ogórkowego, widząc w nim doskonały środek kosmetyczny chroniący skórę. Rozgniecione nasiona ogórka mieszały z pudrem, a zmiażdżony ogórek używały jako maseczkę przeciw zmarszczkom.

Z Rzymu okrężną drogą do Polski

Wszyscy są zgodni co do tego, że Rzymianie znali ogórki już w starożytności, nie wiadomo jednak, czy pod nazwą „Rzym” kryje się w tym przypadku Italia, czy też całe Imperium Romanum lub pewna jego pewna część. Z wielu haseł encyklopedycznych wynika, że ogórki na pewno były już w starożytności uprawiane na Bałkanach, a być może także w Italii i Galii, czy też w Hiszpanii. U schyłku V w. Cesarstwo Zachodniorzymskie upadło, a na jego gruzach powstawały średniowieczne państwa narodowe, które wprowadzały do swojego menu wiele produktów i potraw znanych Rzymianom. Źródła potwierdzają, że w czasach Karola Wielkiego warzywo to było już rozpowszechnione w Europie Środkowej. Do Polski roślina trafiła najprawdopodobniej długą drogą przez Bizancjum i Rosję – według jednych autorów już w IX w. – choć inni uważają, że warzywo zagościło na polskich stołach dopiero w wieku XIII. Można jednak spotkać się z opiniami, że ogórki przywędrowały do nas zza Odry. Wspomina o tym m.in. Encyklopedja staropolska ilustrowana (pod redakcją Zygmunta Glogera), cyt.: Z Niemiec przyszły do nas bezpośrednio ogórki (Gurken), rzodkiew (Rettig), redyska (Rediechen), chrzan (Knin), korbał (Kurbis) itd. Które z powyższych ogrodowin przynieśli z sobą do Polski w średnich wiekach tak niepospolici krzewiciele kultury ogrodniczej, jakimi byli zakonnicy włoscy, a które upowszechniły się przez bliższe stosunki z narodem włoskim za czasów Bony i Zygmunta I, albo i później. Kompendium wiedzy Glogera pochodzi dopiero z początków XX wieku, w literaturze można spotkać się z opiniami głoszącymi, że ogórki dotarły do nas z Prus, ale więcej zwolenników ma hipoteza głosząca, że warzywo to pochodziło ze wschodu. Niektórzy nawet twierdzili, że to Niemcy zapożyczyli ogórki od Słowian i już w Średniowieczu ze smakiem jadali je, jako świeże, doprawiając pieprzem, oliwą i octem. Dziś trudno jednoznacznie rozstrzygnąć tą kwestię. Za słusznością wschodniej hipotezy zdaje się przemawiać fakt, że Słowianie wcześniej weszli w kontakt z Bizancjum, niż z Frankami. Być może, warzywo to docierało do nas zarówno ze wschodu jak i z zachodu. Kto przywiózł do nas pierwsze ogórki? Niestety, nie ma dziś – i prawdopodobnie nigdy nie będzie – jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

Popularne na całym świecie

U schyłku XV wieku, dzięki Kolumbowi, który przywiózł ogórki do Ameryki i zasadził na wyspach Haiti w 1494 roku, warzywa te zaczęto uprawiać na nowo odkrytym kontynencie. W przeciwieństwie do pomidorów, sprowadzonych zza oceanu, ogórki stały się poniekąd „darem” Europy dla nowo odkrytego świata.

Obecnie, uprawa ogórków jest szeroko rozpowszechniona na całym świecie. W regionach o chłodniejszym klimacie (np. w Norwegii), gdzie uprawa polowa nie jest możliwa, z powodzeniem produkuje się to warzywo w szklarniach. Z czasem wytworzono odmiany partenokarpiczne, które posiadają zdolność do zawiązywania owoców bez zapylenia i właśnie ta grupa odmian (zarówno sałatkowych – o gładkiej skórce, jak i tych, które określane są jako ogórki „na małosolne” – czyli o owocach podobnych jak u odmian polowych, małych o skórce pokrytej mniej lub bardziej licznymi brodawkami) jest polecana do uprawy pod osłonami.

Mizeria potrawa ubogich

Choć nie znamy dokładnej daty pojawienia się ogórków na naszych ziemiach, to wiemy z całą pewnością, że nie od razu zyskały popularność, doceniono je dopiero w XVI wieku.

Początkowo ogórki najczęściej jadali zwykli chłopi. Autorzy książki „W staropolskiej kuchni i przy polskim stole” Maria Lemnis i Henryk Vitry określili najprostsze danie z ogórków, mizerię – jako potrawę ubogich – sugerowali nawet pochodzenie jej nazwy tym, że była tania w przyrządzeniu, zwykle jadana latem przez niezamożnych chłopów, kiedy ogórki już dojrzały, ale nie pojawiły się jeszcze płody jesienne. Z czasem ogórki zrobiły w naszym kraju błyskotliwą karierę – obok ziemniaków, kapusty czy buraków. Z biegiem lat ogórki kiszone z koprem, chrzanem, czy czosnkiem stały się wręcz naszą narodową specjalnością.