Polska jakość
Wspaniały smak
Sama natura
Polska tradycja
Dobre, bo polskie

Agwanija – jabłko miłości

Zastanawiacie się Państwo zapewne, co wymienione w tytule jabłko ma wspólnego z pomidorem – bo zajrzeliście właśnie na najbardziej pomidorową stronę. Okazuje się, że w sferze językowej ma całkiem wiele wspólnego, również w języku hebrajskim.


Hebrajska nazwa pomidora brzmi… agwanija  i została wprowadzona dopiero w XX wieku, a historia jej wprowadzenia jest niezwykle ciekawa. Współczesny język hebrajski kształtował się bowiem w szczególnych okolicznościach. W związku z tym, że bardzo długo był tylko i wyłącznie językiem religii i nauki, nie posługiwano się nim na co dzień, nie podlegał więc ewolucji jak wiele innych języków. Gdy działacze ruchu syjonistycznego dążącego do ponownego osiedlenia się Żydów w Palestynie postanowili przywrócić hebrajski do życia, musieli zmierzyć się z wieloma trudnościami. Wobec braku ewolucji martwego języka zmuszeni byli do oparcia się na Biblii. Ale co zrobić, gdy jakieś słowo w świętych księgach nie występowało? Koniecznym było jego stworzenie.

Słowa pomidor nie znano w języku starohebrajskim. Dzisiejsze agwanija zostało stworzone przez rabina Jehiela Michaela Pinesa (1843–1913), jednego z ojców syjonizmu religijnego, który opowiadał wielokrotnie zainteresowanym o tym, jak idea nazwy pomidora zrodziła się w jego głowie. Pines miał siedzieć w swym ogrodzie i przyglądać się owocowi pomidora, co doprowadziło go do stwierdzenia, że  „jest on okrągły, czerwony, wstydliwy i pociągający”.  Po dłuższej obserwacji pomidora przyszła mu do głowy myśl: „Jeśli jego piękność przypomina miłość i pożądanie, to dlaczego nie nazwać go agwanija”? Dosłowne tłumaczenie tego słowa brzmi „jabłko miłości”. Ta barwna opowieść miała uzasadnić zapożyczenie sposobu określenia tego owocu z innych języków europejskich, bo Pines niewątpliwie został zainspirowany tymi nazwami, np. niemieckie określenie Liebesapfel („jabłko miłości”) musiało być znane rabinowi pochodzącemu z grona Żydów Aszkenazyjskich. Liebesapfel nie przyjęła się w niemieckim, ponieważ zdaniem jej przeciwników była „sprośna”, Żydzi zaakceptowali ją, a słowo agwanija pojawia się we wszystkich hebrajskich słownikach. Pines, jako człowiek wykształcony mógł również znać nazwy w innych językach np. francuskim. Wiedział, że w wielu językach ostatecznie przyjęło się wywołujące mniej sprzeciwów moralistów określenie odwołujące się do barwy pomidora „złote jabłko” (jak można się domyślać nie pochodzi ona od intensywnie czerwonych pomidorów, znanych nam dzisiaj, lecz od form o owocach jasnych), ale miał świadomość, że w hebrajskim użyto jej już do nazwania pomarańczy (tapuach zahaw). Istniały propozycje innej nazwy dla pomidora, np. Eliezer Ben Jehuda (1858 – 1922), proponował, by odwołać się do arabskiego określenia bandora i nazwać ten owoc w języku hebrajskim badura. Doszło do potyczki językowej pomiędzy rabinami, która zakończyła się zwycięstwem Pinesa. Jego argumentacja, że proponowane przez przeciwnika słowo nie ma semickiego rodowodu przekonała większość i tak nazwano pomidora nawiązując do europejskich określeń „jabłko miłości”. Początkowo była to nazwa – agbanit, która z czasem przekształciła się w agbanija, by ostatecznie przyjąć obowiązującą obecnie  formę agwanija. Rdzeń tego słowa tłumaczy się jako kochać i pożądać.